Chyba nie ma takiego człowieka, który nie chce być szczęśliwy. Pragnienie szczęścia głęboko wpisane jest w ludzkie serce. Każdy za szczęśliwym życiem mniej lub bardziej tęskni. Dla jednego szczęściem będzie mieć kochającą go osobę. Inny szczęścia będzie szukał w karierze zawodowej, w polityce, w sporcie itd.
Jakiś czas temu rozmawiałem z człowiekiem, który mi wyznał, że spełniły się wszystkie jego młodzieńcze marzenia. Ukończył wymarzone studia, zdobył dobrze płatną pracę, poślubił kobietę, którą pokochał. Wreszcie kupił sobie piękny dom i luksusowy samochód. Wielu ludzi uważa go za szczęściarza i zazdroszczą mu tych wszystkich dóbr. On jednak wie, że nie jest w pełni szczęśliwy. Po ludzku patrząc ma wszystko, co jest potrzebne do szczęścia, a mimo to czegoś mu brakuje. A dokładniej, Kogoś mu brakuje. Do szczęścia potrzeba jednego: Jezusa!
Każdy kto spotyka Jezusa odnajduje miłość Ojca i czuje się Jego ukochanym dzieckiem. Prawdziwi szczęściarze to święci. Mogę do nich dołączyć ja i ty. Już dzisiaj. Wystarczy tylko przyjść do Jezusa i „opłukać swe szaty w Jego krwi” (Ap 7,14).
Gdy to zrobisz, zaczniesz doświadczać, że ubóstwo wcale nie jest przekleństwem i może być lepsze niż bogactwo. A miłosierdzie wobec tych, co cię oszukali, wykorzystali, poniżyli daje prawdziwą wolność. Cichością i łagodnością więcej można zdziałać niż krzykiem i przemocą. Z kolei zatrzymując zło na sobie i stając bezbronnym wobec bliźniego, jesteś podobny do Jezusa przybitego do krzyża. Czy potrzeba ci czegoś więcej do szczęścia? Jak jesteś z Jezusem przybity do krzyża masz wszystko i niczego ci nie braknie (Ga 2,19-20). Bez Jezusa, nawet jak masz wszystko, nie masz nic…
światłość w Panu
4 dni temu
