5 lip 2009

Osądzić Proroka, czy dać się osądzić Słowu? (Mk 6,1-6)

Jezus przychodzi do Nazaretu, swojego rodzinnego miasta. Wchodzi do synagogi i zaczyna nauczać. Ci, którzy wtedy na Niego patrzyli i wsłuchiwali się w Jego Słowo doskonale znali środowisko, w którym się wychował i wzrastał. Pamiętali Jezusa jako chłopca, z którym wspólnie przebywali, uczyli się, bawili, żartowali. I nagle ten Jezus, którego tak dobrze znali przemawia z niezwykłą mocą i mądrością, a swoją naukę potwierdza cudownymi znakami.
Aż trudno sobie wyobrazić, że mieszkańcy Nazaretu po spotkaniu z Jezusem w synagodze i wysłuchaniu Jego „płomiennego kazania” wrócili do domu „tacy sami”, czyli obarczeni ciężarem swoich grzechów i pewni swojej „mądrości”? Przecież wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego (Rz 10,17). Oni słuchali tego Słowa z ust samego Zbawiciela. Okazuje się, że można słuchać Boga, nawet widzieć cudowne znaki i pozostać nieporuszonym, zamkniętym na nawrócenie. Mieszkańcy Nazaretu woleli osądzić Jezusa niż dać się osądzić Jego Słowu. Nie wystarczy więc słuchać i podziwiać mądrość Jezusa. Konieczne jest wyznanie wiary: Jezus jest Chrystusem, czyli namaszczonym Duchem Świętym Synem Bożym! (Rz 10,9; Flp 2,11). Kto spotyka Jezusa spotyka Boga i słyszy Boga!
Jeżeli po usłyszeniu Ewangelii dalej czuję się smutny i nie radzę sobie z moimi problemami to nie Ewangelia jest „za trudna”, tylko moje serce jest „za twarde” i Słowo Boże musi je skruszyć.
„Serce twarde na końcu dozna klęski, a miłujący niebezpieczeństwo w nim zginie.
Serce twarde obciąży się utrapieniami, a zuchwalec będzie dodawał grzech do grzechu.
Na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa, albowiem nasienie zła w nim zapuściło korzenie.
Serce rozumnego rozważa przypowieści, a ucho słuchacza jest pragnieniem mędrca” (Syr 3,26-29).
„Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11,28

P.S.
W związku z moim powrotem do Polski i przeprowadzką, przez kilka najbliższych tygodni nie będę mógł kontynuować pisania bloga. Wszystkim wirtualnym Braciom i Siostrom życzę w tym wakacyjnym czasie dobrego odpoczynku, czyli poczęcia się na nowo przez wierne słuchanie Słowa Bożego.

3 komentarze:

joasmok pisze...

będzie mi Ciebie brakowało tu...

przemek chiamato Pietro pisze...

witaj Mateuszu! Jak zetknięcie się z Polską? Pozdrawiam

virgoa pisze...

Świetny Blog.. będę do niego wracała, Pozdrawiam!